absolwent.traugutt.net - Portal absolwentów gimnazjum i liceum im. R. Traugutta
Witamy, dzisiaj jest niedziela, 22. kwietnia 2018.

Absolwenci-Kluba Henryk

absolwentImię i Nazwisko: Kluba Henryk

Mail: Nie określono
Rok matury: 1951
Klasa: b
Wychowawca: Maria Gollenhoferowa
Data urodzenia: Ukryte
Miejsce urodzenia: Ukryte
Miejsce zamieszkania: Ukryte
Aktualny adres: Nie żyje zm. 2005 r.
Reżyser filmowy, aktor, pedagog. Wieloletni rektor łódzkiej szkoły filmowej. Urodził się w 1931 w Przystajni k. Częstochowy.



Zanim w 1959 roku ukończył reżyserię w PWSF w Łodzi, kształcił się w Studium Teatralnym przy Teatrze im. Mickiewicza w Częstochowie, pracował jako dziennikarz w częstochowskiej mutacji "Dziennika Łódzkiego" oraz przez rok studiował filologię klasyczną na Uniwersytecie Wrocławskim. Od 1967 roku pracownik naukowy w łódzkiej szkole filmowej. W latach 1978-81 i 1993-96 dziekan wydziału reżyserii, a w latach 1982-90 i 1996-2002 rektor tej uczelni. W 1986 roku został przewodniczącym Zespołu Filmowego Narodowej Rady Kultury, a w latach 1987-89 był członkiem Komitetu Kinematografii. Henryk Kluba jest autorem poświęconej zagadnieniom reżyserii filmowej książki: "Podstawy inscenizacji" Łódź 2001.



"Trzecie kino". Tak, z perspektywy czasu nie wiadomo czy w pełni słusznie, zareagowali krytycy filmowi na pojawienie się w drugiej połowie lat sześćdziesiątych filmów kilku debiutantów. Chyba najgłośniejszym reżyserem zaliczonym wówczas w poczet tej generacji był Henryk Kluba. Autor zrealizowanego na podstawie opowiadania Wiesława Dymnego debiutanckiego filmu CHUDY I INNI, a wkrótce potem kolejnego, także według scenariusza Dymnego SŁOŃCE WSCHODZI RAZ NA DZIEŃ. To co wyróżniało Klubę, to niepowtarzalna poetyka jego utworów. Poetyka ballady, dzięki której nawet schematyczna fabuła filmu CHUDY I INNI, opowiadającego o wartości pracy i rodzeniu się solidarności w grupie robotników wielkiej budowy, fabuła bliska produkcyjniakowi, nie przeszkodziła w odniesieniu artystycznego sukcesu. Niektórzy dowcipkowali wówczas, że w odróżnieniu od BAZY LUDZI UMARŁYCH Ewy i Czesława Petelskich, debiut Kluby to "baza ludzi żywych". A sam reżyser w jednym z wywiadów powiedział, że nie wstydzi się określenia produkcyjniak, choć nazwał CHUDEGO I INNYCH produkcyjniakiem "uszlachetnionym". Uszlachetnionym przez autentyczny pejzaż (film był kręcony w Bieszczadach na budowie zapory w Solinie), wnikliwą obserwację obyczajową, ale też liryzm i poetyckość widzenia świata. Mimo fabuły rozwijającej się "niedbale od epizodu do epizodu", jak pisała o tym filmie Danuta Korcz, udało się reżyserowi nakreślić prawdziwy psychologicznie portret ludzi, którzy z przypadkowego zbiorowiska "obieżyświatów i łapserdaków, cwaniaków i łazęg" (jak pisał Jerzy Płażewski) stają się grupą.



Także w kolejnym filmie, SŁOŃCE WSCHODZI RAZ NA DZIEŃ sięgnął Kluba po pewien schemat tematyczny. Tym razem chodziło o pierwsze lata PRL i instalowanie się tak zwanej władzy ludowej. I także tym razem udało mu się opowiedzieć tę historię po swojemu. Na tyle po swojemu i nieschematycznie, że film został przez władze skierowany nie do kin, a na półki, gdzie przeleżał aż pięć lat. Aleksander Jackiewicz napisał o tym filmie, że jest to "ballada o rebelii pewnej wsi przeciwko władzy ludowej". "Rzecz o góralu, który chciał budować socjalizm po swojemu." W CHUDYM I INNYCH Jerzy Płażewski dostrzegł cechy "knajackiej ballady". SŁOŃCE WSCHODZI RAZ NA DZIEŃ ma wyraźne cechy ballady ludowej. Dzieje się także w autentycznych plenerach położonej w Beskidach wsi Istebna, kształtem plastycznym nawiązując do malarstwa naiwnego. Kluba, co było jedną z cech wyróżniających dzieła reżyserów "trzeciego kina", sięga w filmie po aktorów-amatorów. Idzie jednak dalej, bo chcąc pokazać konflikt z władzą oczami wsi, na wzór chórów z greckich tragedii wprowadza chór mieszkańców, którzy wyśpiewują kantyczkowy komentarz do rozgrywających się zdarzeń. Autentyzmu nadaje też filmowi połączenie wręcz neorealistycznej narracji z fantastyką wywodzącą się z ludowych wierzeń i mitów. Nic dziwnego, że film uznany został przez krytykę za dzieło wybitne, a Aleksander Jackiewicz porównywał go do ŁĄK BIEŻEŃSKICH Eisensteina i poetyckich filmów Paradżanowa.



Dwie następne realizacje Henryka Kluby, składający się z trzech nowel film kinowy SZKICE WARSZAWSKIE oraz wyreżyserowany rok później serial telewizyjny DOKTOR EWA, nawet sam reżyser uznał za porażki. Być może porażki wynikły z tego, iż były to filmy niejako wymuszone na reżyserze. Podczas realizacji serialu zgłosił nawet rezygnację z kontynuowania prac nad nim, która nie została przyjęta. Z kolei SZKICE WARSZAWSKIE w zamyśle reżyserskim miały składać się z innych nowel. Na dodatek Kluba nie był zadowolony ze scenariusza, dialogów. Nic dziwnego, że po zakończeniu prac nad filmem powiedział:



"Włożyłem w ten film masę energii, całą inwencję na jaką mnie stać, a mimo to, mówiąc szczerze - chyba go nie lubię."



Przykład Henryka Kluby jest charakterystyczny dla czasów PRL, kiedy to władze decydowały, jaki film wolno robić reżyserowi, które filmy nie powinny być pokazane publiczności, albo jakie sceny należy wyrzucić z gotowego autorskiego dzieła. Taka polityka prowadziła do zjawiska tzw. półkowników, czyli filmów nie dopuszczonych na ekrany, łamała kariery twórców, zmuszała do emigracji, porzucenia zawodu lub pójścia na niszczące indywidualność kompromisy. W wywiadzie udzielonym tygodnikowi "Sycyna" w 1996 roku Henryk Kluba powiedział:



"...moja kariera reżyserska została podcięta już po drugim filmie; nie przez władze bezpośrednio, tylko przez kolaudacje filmów (...) to była udręka, presja, wymuszanie zmian".



I dodał, że największą katastrofę przeżył z filmem PIĘĆ I PÓŁ BLADEGO JÓZKA, realizowanym we współpracy ze scenarzystą, którego styl najbardziej odpowiadał reżyserowi, czyli Wiesławem Dymnym. Film - ballada o młodzieży z małego miasteczka spotkał się z druzgocącą krytyką na łamach prasy, mimo iż nigdy nie trafił do rozpowszechniania. Zniszczono materiały wyjściowe po tym, kiedy reżyser odmówił wyrzucenia ponad połowy nakręconego materiału i zastąpienia go nowym.



Jeszcze dwukrotnie sięgał Henryk Kluba po wzory z ludowej literatury. W filmie OPOWIEŚĆ W CZERWIENI, zrealizowanym na podstawie powieści Andrzeja Brauna, opowiadającym o tragicznych konfliktach Polaków w pierwszych latach po II wojnie światowej, sięgnął nie tylko do sprawdzonego już tematu, ale i posłużył się podobną poetyką co w SŁOŃCE WSCHODZI RAZ NA DZIEŃ. Poetyką ballady ludowej. Film został przez krytykę pochwalony, choć zwrócono uwagę na jego zbytnią jednoznaczność w porównaniu z tamtym obrazem, a także na zbyt narzucającą się stylizację. Warto dodać, że sytuacja wyjściowa filmu przypomina słynny western W SAMO POŁUDNIE, gdzie samotnemu szeryfowi przyjdzie walczyć ze złoczyńcami przy obojętności mieszkańców miasteczka.



Kolejnym filmem odwołującym się do wzorów ludowych był SOWIZDRZAŁ ŚWIĘTOKRZYSKI zrealizowany na podstawie powieści Józefa Ozgi-Michalskiego. Beztroska opowieść nawiązująca do wzorów ludowej literatury sowizdrzalskiej.



Ostatni film fabularny Henryka Kluby - GWIAZDA PIOŁUN, oparty na powieści Władysława L. Terleckiego - jest przejmującym studium ostatnich dni życia Stanisława Ignacego Witkiewicza (Witkacego). Film malarski, łączący w mistrzowski sposób wątki realistyczne i oniryczne, zwykłość i senne halucynacje.



Zanim debiutował jako reżyser, a także i w późniejszym okresie, Henryk Kluba zagrał m.in. w kilku szkolnych filmach Romana Polańskiego, był współpracownikiem reżysera przy realizacji WALKOWERU Jerzego Skolimowskiego, II reżyserem przy realizacji ŻYCIA RAZ JESZCZE Janusza Morgensterna. Występował także w większości wyreżyserowanych przez siebie filmów. Na studiach zrealizował kilka etiud filmowych, m.in. pod opieką Andrzeja Munka etiudy dokumentalne utrzymane w stylu "czarnej serii": TRZY PROTOKOŁY, OCALENIE i PROCES. Jego filmem dyplomowym było OCALENIE, zrealizowane na podstawie noweli MORZE SARGASSA Aleksandra Ścibora-Rylskiego, poświęcone likwidacji AK-owców przez Urząd Bezpieczeństwa.



Filmografia



Reżyser



1966 CHUDY I INNI. Film fabularny według opowiadania Wiesława Dymnego i z jego scenariuszem. Balladowa opowieść o budowie mostu na wielkiej zaporze wodnej przez przypadkową grupę ludzi. Produkcyjniak a` rebours: pracują nie dla idei, ale dla pieniędzy. "Filmowy Serwis Prasowy" (24/1966): "A jednak, w toku codziennego, niełatwego życia ludzie ci - sami nie zdając sobie sprawy - zmieniają się: w swojej pracy zaczynają dostrzegać coś więcej niż pieniądze, zaczynają rozumieć jej sens." Nagrody: Nagroda PWSF im. Andrzeja Munka za najlepszy debiut roku 1966.



1967 SŁOŃCE WSCHODZI RAZ NA DZIEŃ (premiera: 1972). Film fabularny według scenariusza Wiesława Dymnego. Dramat społeczny, zrealizowany w konwencji ludowej ballady. Poetycki film o konflikcie gromady wiejskiej z władzą ludową, inaczej rozumiejącą bycie na swoim niż mieszkańcy zapadłej beskidzkiej wsi. Ważną rolę odgrywa muzyka Zygmunta Koniecznego. Bożena Janicka (Kino 5/1972) pisała: "Stylizacja filmu pobrzmiewająca echami szekspirowskiego teatru, najbliższa jest chyba poetyce mitu. (...) Skonstruowanie mitu z materii tętniącej życiem było przedsięwzięciem ryzykownym i trudnym, a jednak powstał film wewnętrznie spójny, fascynujący". Nagrody: LLF Łagów 1972 - nagroda za zdjęcia dla Wiesława Zdorta oraz nagroda dla Franciszka Pieczki za rolę męską; LLF Łagów 1985 - Złote Grono dla reżysera filmu.



1969 SZKICE WARSZAWSKIE. Film fabularny składający się z trzech nowel: "Allegro" (1), "Allegro vivace" (2) i "Ad libitum" (3). Scenariusz: Jerzy Pomianowski na podstawie opowiadań Tadeusza Borowskiego MATURA NA TARGOWEJ (1), Andrzeja Bonarskiego RONDO (2) i Andrzeja Szczypiorskiego GABLOTA (3). Utrzymana w różnej tonacji opowieść o stolicy i jej mieszkańcach. Od dramatycznej historii okupacyjnej z noweli pierwszej, przez dramatyzm codzienności warszawskiej w obliczu zagrożenia kryzysem kubańskim, po komediową opowieść, utrzymaną w stylu Wiecha. "Miała to być możliwie wszechstronna charakterystyka warszawiaków w różnych momentach historycznych i różnych sytuacjach (...) Zamiar ambitny, ale nie do zrealizowania" - pisał Aleksander Jackiewicz ("Moja filmoteka. Kino polskie", W-wa 1982)



1970 DOKTOR EWA. Serial telewizyjny (9 odcinków) wg scenariusza Wilhelminy Skulskiej i Jana Laskowskiego. Opowieść o młodej lekarce podejmującej pracę w wiejskim ośrodku zdrowia. Nagrody: Nagroda aktorska "Kvety" (1972) dla Ewy Wiśniewskiej.



1971 PIĘĆ I PÓŁ BLADEGO JÓZKA. Film fabularny według scenariusza Wiesława Dymnego, nie wszedł na ekrany (nakręcone materiały przed zmontowaniem zostały zniszczone na polecenie władz). Film o podobnej poetyce jak poprzednie filmy zrealizowane do scenariuszy Dymnego (plenerowe zdjęcia, łączenie realistycznych zdarzeń z poetyckimi wyobrażeniami, improwizacja na planie itp.). Henryk Kluba ("Magazyn Filmowy" 5/1971) mówił w czasie realizacji, że film będzie miał charakter pastiszu. Opowieść o zbuntowanej młodzieży (gang harleyowców) z małego miasteczka widziana oczami młodego dziennikarza z Warszawy. Oskar Sobański pisał w "Notatkach z planu" (Magazyn Filmowy 12/1971), że film mówi "o współczesnej młodzieży, o jej postawach, stosunku do życia i siebie nawzajem". Podkreślał też, że: "Nie mówi głosem mądrego wychowawcy, który doskonale wie, jaką młodzież być powinna. Próbuje pokazać, jaka ta młodzież jest naprawdę."



1974 OPOWIEŚĆ W CZERWIENI. Film fabularny na podstawie powieści Andrzeja Brauna PRÓŻNIA do scenariusza Stanisława Brejdyganta. Stylizowana ballada o konfliktach społecznych i politycznych pierwszych lat Polski Ludowej. Tak jak w podejmującym podobny temat filmie SŁOŃCE WSCHODZI RAZ NA DZIEŃ, i tu rzecz dzieje się w autentycznych plenerach Podkarpacia. "Filmowy Serwis Prasowy" (17/1974): "Metaforyczny tytuł dobrze koresponduje z balladową formą filmu, będącego starciem nie tyle racji i postaw, co uczuć i namiętności". Jerzy Płażewski (Kino 9/1974) pisał, że w filmie Kluba "wykorzystał patos i dramatyzm tematu, a nie wpadł w pułapkę uproszczonego dydaktyzmu i pospiesznych happy endów".



1978 SOWIZDRZAŁ ŚWIĘTOKRZYSKI. Film fabularny zrealizowany według powieści Józefa Ozgi-Michalskiego. Scenariusz napisał wspólnie z nim Henryk Kluba. Pełna ludowego humoru realistyczno-fantastyczna opowieść dziejąca się na świętokrzyskiej wsi. "Filmowy Serwis Prasowy" (10/1980) cytował opinię krytyka Juliana Rogozińskiego na temat pierwowzoru filmu: "Surrealizm przylega tu ściśle do realizmu i vice versa. A podłożem obu tych nurtów jest gleba świętokrzyska, jej anegdoty, legendy."



1988 GWIAZDA PIOŁUN. Film fabularny na postawie powieści Władysława Lecha Terleckiego, który także napisał scenariusz. Dramat psychologiczny dziejący się we wrześniu 1939 roku. "Filmowy Serwis Prasowy" (21/1988): "Film Henryka Kluby ukazuje ostatni etap życia wielkiego twórcy (...), w którym Witkacy podejmuje decyzję o samounicestwieniu." Reżyser powiedział (Sycyna 47/1996): "Nie chodziło mi o przedstawienie faktów zgodnych z biografią Witkacego, bo i powieść nie jest biograficzna. Chciałem pokazać stan psychiczny człowieka w obliczu tego, co napawa go lękiem."



Aktor



1957 DWAJ LUDZIE Z SZAFĄ reż. Roman Polański (niższy mężczyzna)

1957 EWA CHCE SPAĆ reż. Tadeusz Chmielewski (nie występuje w czołówce)

1958 KALOSZE SZCZĘŚCIA reż. Antoni Bohdziewicz (klient Soni w domu publicznym)

1959 INSPEKCJA PANA ANATOLA reż. Jan Rybkowski (wiceprezes klubu "40 i 4 litery")

1959 TYSIĄC TALARÓW reż. Stanisław Wohl (Żyd, pan od cielęciny w zakładzie psychiatrycznym)

1959 GDY SPADAJĄ ANIOŁY reż. Roman Polański (żołnierz)

1960 HISTORIA WSPÓŁCZESNA reż. Wanda Jakubowska (gość w knajpie)

1961 SSAKI reż. Roman Polański (niższy mężczyzna)

1962 KLUB KAWALERÓW reż. Jerzy Zarzycki (lokaj wręczający telegramy)

1963 KRYPTONIM NEKTAR reż. Leon Jeannot (nie występuje w czołówce)

1963 MANSARDA reż. Konrad Nałęcki (nie występuje w czołówce)

1963 ZACNE GRZECHY reż. Mieczysław Waśkowski (sługa Krasnopolskiego)

1965 WALKOWER reż. Jerzy Skolimowski (trener Rogala)

1966 CHUDY I INNI reż. Henryk Kluba (aktor czytający "Króla Leara", milicjant)

1966 CZTEREJ PANCERNI I PIES reż. Konrad Nałęcki (konferansjer)

1966 KOCHAJMY SYRENKI reż. Jan Rutkiewicz (towarzysz sekretarz kupujący 150 biletów)

1967 SŁOŃCE WSCHODZI RAZ NA DZIEŃ reż. Henryk Kluba (biskup)

1969 DZIECI Z NASZEJ SZKOŁY, serial TV, odc. 12 - "Wynalazca", reż. Janusz Kubik (nauczyciel)

1969 SZKICE WARSZAWSKIE reż. Henryk Kluba (właściciel saturatora)

1970 DOKTOR EWA reż. Henryk Kluba (lekarz)

1971 PIĘĆ I PÓŁ BLADEGO JÓZKA reż. Henryk Kluba (trener)

1974 NIE MA RÓŻY BEZ OGNIA reż. Stanisław Bareja (sąsiad Boguś)

1974 OPOWIEŚĆ W CZERWIENI reż. Henryk Kluba (chłop)

1978 ZIELONA ZIEMIA reż. Filip Bajon (ogrodnik)

1980 URODZINY MŁODEGO WARSZAWIAKA, reż. Ewa i Czesław Petelscy (urzędnik skarbowy)

1988 GWIAZDA PIOŁUN reż. Henryk Kluba (urzędnik starosty)

1997 DARMOZJAD POLSKi reż. Łukasz Wylężałek (doktor)

2001 EUCALYPTUS reż. Marcin Krzyształowicz (pastor w Rio Bravo)

Producent

2001 LISTY MIŁOSNE reż. Sławomir Kryński

2002 KONTROLER reż. Peter Vogt



Zmarł Henryk Kluba



Profesor Henryk Kluba, reżyser filmowy, aktor i pedagog, wieloletni rektor łódzkiej szkoły filmowej, zmarł nagle w wieku 74 lat w nocy z piątku na sobotę w Koninie (Wielkopolskie).



Henryk Kluba

Henryk Kluba przewodniczył tam pracom jury 51. Ogólnopolskiego Konkursu Filmów Amatorskich OKFA - poinformowała jedna z organizatorek OKFA Hanna Kubacka-Kujawińska.



W sobotę wieczorem profesor Kluba miał uroczyście ogłosić wyniki tegorocznego konkursu i podsumować jego przebieg. W związku ze śmiercią profesora, który z OKFA związany był od lat, zakończenie imprezy będzie miało zupełnie inny, bardzo skromny charakter.



Henryk Kluba urodził się w 1931 roku w Przystajni koło Częstochowy. Ukończył Studium Teatralne w Częstochowie, studiował w Państwowej Wyższej Szkole Filmowej w Łodzi, ukończył tam reżyserię w 1959 roku. Od 1967 roku był pracownikiem naukowym w łódzkiej "filmówce". W latach 1978-81 i 1993-96 był dziekanem wydziału reżyserii, a w latach 1982-90 i 1996-2002 rektorem tej uczelni. W 1986 roku został przewodniczącym Zespołu Filmowego Narodowej Rady Kultury.



Jako reżyser debiutował w 1966 roku filmem "Chudy i inni", za który otrzymał nagrodę PWSF im. Andrzeja Munka za najlepszy debiut roku. W jego reżyserskim dorobku są m.in. filmy: "Szkice Warszawskie", "Doktor Ewa", "Pięć i pół bladego Józka", "Sowizdrzał Świętokrzyski". Jako aktor debiutował wcześniej, grając m.in. w kilku szkolnych filmach Romana Polańskiego. Grał w większości reżyserowanych przez siebie filmów.





Twórca filmowych ballad



W nocy z 10 na 11 czerwca zmarł nagle w wieku 74 lat Henryk Kluba, reżyser, wieloletni rektor PWSFTViT w Łodzi. Był w Koninie, gdzie przewodniczył jury Ogólnopolskiego Konkursu Filmów Amatorskich OKFA.



Urodził się w 1931 roku. Skończył Studium Teatralne przy Teatrze Mickiewicza w Częstochowie, następnie studiował filologię klasyczną na Uniwersytecie Wrocławskim i reżyserię w PWSFTViT w Łodzi. Z tą uczelnią związał się na wiele lat. Od 1967 roku prowadził zajęcia, w latach 1978 - 1981 oraz 1993 - 1996 był dziekanem Wydziału Reżyserii, a w latach 1982 - 1990 i 1996 - 2002 rektorem.



Karierę artystyczną zaczynał jako asystent Tadeusza Chmielewskiego, Jana Rybkowskiego, Jerzego Skolimowskiego, Stanisława Wohla. Grał też w tym czasie w filmach kolegów. To on był jednym z dwóch ludzi z szafą ze słynnej etiudy Romana Polańskiego, wystąpił też w innym jego filmie "Ssaki". Jako reżyser zadebiutował w 1966 roku balladą "Chudy i inni", za którą dostał nagrodę im. Andrzeja Munka. Film, nakręcony na podstawie scenariusza Wiesława Dymnego w autentycznych plenerach budowy zapory nad Soliną, wykorzystując konwencję "produkcyjniaka", połączył wnikliwą obserwację obyczajową z poetyckim widzeniem świata.



W podobnym stylu balladowej przypowieści utrzymany był drugi film spółki Kluba i Dymny: "Słońce wschodzi raz na dzień" - opowieść o beskidzkiej wsi, w której po wyzwoleniu doszło do konfliktu między góralami a władzą ludową. Tu znowu Kluba połączył realistyczną obserwację z oryginalnym, nawiązującym do naiwnego malarstwa kształtem plastycznym. Zastosował też nowatorskie, jak na tamten czas, efekty wizualne. Ale film nakręcony w 1967 roku trafił na półkę, jego premiera odbyła się dopiero w 1972 roku. W kręgu podobnych problemów Kluba pozostał, realizując "Opowieść w czerwieni" (1974) o losach ludzi z podkarpackiej wsi stojących po II wojnie po dwóch stronach barykady. Do czystej ludowej ballady odwołał się w "Sowizdrzale Świętokrzyskim" (1978).



Henryk Kluba był współtwórcą popularnego w latach 70. serialu telewizyjnego "Doktor Ewa". W1988 roku zrealizował "Gwiazdę Piołun" według prozy Władysława Terleckiego - film o ostatnich dniach życia Stanisława Ignacego Witkiewicza.



Jako rektor mądrze przeprowadził Filmówkę przez trudny okres stanu wojennego. Był pedagogiem życzliwym dla studentów. Przyjeżdżał z nimi na festiwal Camerimage, bywał na imprezach Filmówki "Łodzią po Wiśle", z zainteresowaniem przyglądał się ruchom amatorskim.




Po ukończeniu nauki w szkole ogólnokształcącej zdał egzamin dojrzałości przed Państwową Komisją Egzaminacyjną. Świadectwo dojrzałości otrzymał 8 czerwca 1951 r.

Dodaj dane tego absolwenta

Dodaj własny komentarz







Przepisz kod z obrazka:



Copyright© 2007 absolwent.traugutt.net