absolwent.traugutt.net - Portal absolwentów gimnazjum i liceum im. R. Traugutta
Witamy, dzisiaj jest wtorek, 16. stycznia 2018.

Absolwenci-Kotkowski Sebastian

absolwentImię i Nazwisko: Kotkowski Sebastian
Mail: Nie określono
Rok matury: 1992
Klasa: e
Wychowawca: Barbara Kawka
Data urodzenia: Ukryte
Miejsce urodzenia: Ukryte
Miejsce zamieszkania: Ukryte
Aktualny adres: Nie określono
Egzamin dojrzałości zdał 26 maja 1992 roku.

Artysta plastyk.
Artysta urodził się w Częstochowie, malarstwo skończył w Akademii Sztuk Pięknych w Krakowie i obecnie związany jest ze środowiskiem plastycznym tego miasta. Od dwóch lat Kotkowski prowadzi także autorską galerię w częstochowskiej Restauracji Chińskiej "Hera". Do najważniejszych sukcesów artystycznych twórcy należą zapewne: udział w "Dniach Tischnerowskich" w krakowskiej PWST pod patronatem Akademii Sztuk Pięknych w czerwcu 2001 i wystawa indywidualna w Ratuszu Muzeum Częstochowskiego na przełomie lipca i sierpnia 2001. Twórczość Kotkowskiego jest kontynuacją tradycji krakowskich kolorystów.

Dodaj dane tego absolwenta

Cieślak aleksander Dodano: 2007-11-25 13:39

W ubiegły piątek 20 lipca, w ratuszowych salach Muzeum Częstochowskiego odbył się wernisaż malarstwa Sebastiana Kotkowskiego. Ten młody częstochowianin jest studentem piątego roku Akademii Sztuk Pięknych w Krakowie, a jego twórczość uznawana jest za kontynuację szkoły krakowskich kolorystów.

30 prac (m.in. akty i martwe natury), które możemy oglądać w częstochowskim Muzeum łączy wspólny tytuł - "W pracowni". Wcześniej ekspozycja była prezentowana w galerii krakowskiej Państwowej Wyższej Szkoły Teatralnej, a jesienią znajdzie się w salach Biura Wystaw Artystycznych w Bielsku - Białej.
Ważnym wydarzeniem wernisażu była aukcja jednego z obrazów Sebastiana Kotkowskiego, z której dochód (800 złotych) został przeznaczony na pomoc powodzianom w Gdańsku.
- Powiedziałeś podczas wernisażu, że żeby tworzyć takie obrazy, jak Twoje, bardzo ważny jest dystans. Skąd go brać w tak młodym wieku?
- Sądzę, że dystans to jest coś takiego, co się nabywa z wiekiem, ale można to też mieć, gdy się jest bardzo młodym.
- Mówią o Tobie, że jesteś kontynuatorem tradycji krakowskich kolorystów. Czym dla Ciebie jest kolor?
- Myślę, że skojarzenie mojego malarstwa ze szkołą krakowskich kolorystów jest prawdziwe; wywodzę się z takiego miejsca, gdzie kolor był i jest kultywowany. Sam koloryzm to jednak sprawa trudna i dziwna; można na przykład określić kogoś kolorystą, kto maluje jedynie w odcieniach szarości. Z kolei moje obrazy, które są tutaj pokazywane są mocno skontrastowane, oparte na ciemnych barwach i na niuansach ostrych kolorów.
- Co to jest według Ciebie udany obraz?
- To na pewno nie jest obraz skończony... Można coś wypracować, ale jednocześnie przez wypracowanie... zagnieść. Trzeba znaleźć odpowiedni moment, żeby odejść od obrazu.
- Dlaczego nie podpisujesz swoich obrazów?
- W momencie, kiedy maluję obraz, nie przychodzi mi do głowy w jaki sposób mógłbym zakomponować w nim, na płaszczyźnie, swoje imię i nazwisko. Natomiast są tacy artyści, którzy świetnie wkomponowywali swoje inicjały, czy nazwiska w rytm całej kompozycji, na przykład Salvador Dali.
- Dlaczego nie dajesz tytułów swoim obrazom, niektóre aż się o to same proszą; to lenistwo, brak pomysłów, czy taka moda?
- To chyba dlatego, że jestem na początku drogi twórczej i mogę określić swoje obrazy jako "w pracowni", "akt", bądź "martwa natura" i... już.
- Dziękuję za rozmowę.



SYLWIA BIELECKA
" Gazeta Częstochowska"
Dodaj własny komentarz







Przepisz kod z obrazka:



Copyright© 2007 absolwent.traugutt.net