absolwent.traugutt.net - Portal absolwentów gimnazjum i liceum im. R. Traugutta
Witamy, dzisiaj jest niedziela, 25. lutego 2018.

Wspomnienie - Ignacy Schreiber, dodał: Wójcicki Józef

W historii Gimn. i Lic. im. R. Traugutta naprawdę świetnie i na trwałe zapisał się niepospolity germanista prof. dr Ignacy Schreiber.
Przez młodzież nazywany popularnie „Cyklopem” chyba z uwagi na duże okulary w złoconej oprawie, które musiał nosić z powodu daleko posuniętej krótkowzroczności, był na pierwszy rzut oka uważany za człowieka nieużytego, tępego, prawie że potwornego. Istotnie był prawdziwym postrachem dla leniów, nic więc dziwnego, że tacy to uczniowie bali go się i rozpowiadali o nim najokrutniejsze i najnieprawdopodobniejsze rzeczy. Był wymagający, to prawda, ale nie tylko w stosunku do uczniów. Najwięcej wymagał od siebie. Pomimo ogromnej wiedzy, pomimo upośledzenia wzroku, ciągle czytał, ciągle uzupełniał na bieżąco wiadomości, bez posiadania których uważał się za „okaleczonego intelektualnie”.
Był wymagający, ale sprawiedliwy. Nigdy do nikogo się nie uprzedzał, ale też żadnym ubocznym wpływom nie ulegał. Był zawsze sobą. I to zjednało mu powszechny szacunek. Nie było wypadku, by ktoś ośmielił się zakwestionować jego ocenę. Ani dyrektor szkoły, ani nikt z nauczycieli nie miał z nim z tego powodu jakichkolwiek nieporozumień. Jeśli widział dobre chęci i pracowitość ucznia, to pomimo niezbyt dobrego opanowania materiału nauczania, ustępował mu aby go nie zniechęcać. Natomiast nieustępliwy był wobec uczniów dobrze sytuowanych a leniwych i lekceważących sobie obowiązki szkolne. Nic więc dziwnego, że wszyscy uczniowie starali się, jak mogli, by zasłużyć na notę pozytywną. Uczniowie prof. Schreibera, jest ich sporo jeszcze do dnia dzisiejszego, naprawdę świetnie opanowali język niemiecki.
Jako kolega prof. Schreiber był bez zarzutu. Jego wysokie kwalifikacje naukowe nie przewróciły mu w głowie. Pracował naukowo publikując specjalistyczne artykuły w drukowanej wtedy w Krakowie Wielkiej Encyklopedii Guttenberga, a jednocześnie przeprowadzał studia nad procesami rozwojowymi młodzieży szkolnej. Ogłosił drukiem kilka publikacji z tego zakresu. Na uwagę zasługują dwie z pośród nich. Są to: „Ściągaczka w praktyce szkolnej” i „O gwarze uczniowskiej”. Ta ostatnia wywołała nawet onego czasu dość burzliwą polemikę w prasie.
Nadszedł tragiczny wrzesień 1939 roku. W czasie nieszczęsnego exodu z miasta prof. Ign. Schreiber znalazł się w zasięgu bezpośredniego działania hitlerowskiej machiny wojennej pod Lelowem. Wiedział co go czeka, gdy dostanie się w ręce wojsk niemieckich, zwłaszcza, że jego niearyjskie pochodzenie z góry przesądziło jego los.
Odszedł sam. Odszedł świetny nauczyciel i niezły człowiek, choć z wyglądu przypominający literacką postać hidalga z Manczy, robił wrażenie kostycznego i raczej nieprzystępnego średniowiecznego feudała.

Dodaj własny komentarz







Przepisz kod z obrazka:



Copyright© 2007 absolwent.traugutt.net