absolwent.traugutt.net - Portal absolwentów gimnazjum i liceum im. R. Traugutta
Witamy, dzisiaj jest niedziela, 25. lutego 2018.

Adolf Baranowski - portret dyrektora, dodał: Wójcicki Józef

Stary budynek szkolny przy ul. Jasnogórskiej 17, aczkolwiek wypuścił w świat całe legiony młodzieży, ostatecznie musiał kiedyś być zastąpiony przez wygodniejszy i bardziej odpowiadający nowym wymogom nauczania. Dyr. Mieczysław Herman za swej kadencji zrobił pierwszy krok, by w naszym mieście powstał nowy budynek dla Lic. im. R. Traugutta. Jego zabiegi mozolne i długie dały wreszcie oczekiwany rezultat.
Nowy dyrektor Adolf Baranowski pełniący swe funkcje od 15 sierpnia 1959 do 31 sierpnia 1969, z właściwą sobie energią i skrupulatnością doprowadził zaczęte dzieło do końca. W lutym 1964 roku młodzież Liceum im. R. Traugutta przeniosła się do nowego gmachu, ufundowanego z pieniędzy zakładów spółdzielczości pracy, przy największym wysiłku i wkładzie materialnym Spółdzielni Spożywców „Społem”. Dyr. Baranowski dwoił się i troił, by uroczystość otwarcia Szkoły – Tysiąclatki, gdy w nowych murach gościć będą dostojnicy państwowi i liczni goście, wypadła jak najokazalej. I rzeczywiście wszystko wypadło imponująco. Naturalnie nie bez udziału całego grona nauczycielskiego, ofiarnego komitetu rodziecielskiego z dyr. Ryszardem Głowackim na czele, personelu administracyjnego i oczywiście młodzieży. Dyr. Baranowski, choć fizycznie nie wygląda wcale na lwa, dokonywał przecież lwich czynności. Żywa i impulsywna inteligencja, umiejętność obcowania ze wszystkimi ludźmi, świetny zmysł organizacyjny uczyniły zeń iście wszędobylskiego i dobrego, twórczego ducha. Niespożyta energia, duża doza optymizmu i życzliwości, jaką darzył wszystkich nauczycieli, rodziców, pracowników administracji, a nade wszystko młodzież, były źródłem jego sukcesów.
Jako nauczyciel jęz. polskiego, wrażliwy na piękne słowa, rozmiłowany w kulturze polskiej, głęboki patriota i internacjonalista, lubiany był przez wszystkich. Można powiedzieć bez przesady, że należał (i chyba należy) do rzędu tych ludzi, którzy nie mają wrogów, chyba tylko malkontentów, którzy, Zadziwiające, że człowiek ten miał na wszystko czas. Administracja szkoły, nauczanie, praca społeczna w przeróżnych organach, praca naukowa w Towarzystwie Literackim im. A. Mickiewicza – Oddział Częstochowski, - pisanie artykułów naukowych, rozpraw, przemówień, niezliczone dodatkowe zajęcia, których mu życie nie szczędziło i do dnia dzisiejszego nie szczędzi na innym już, bardziej odpowiedzialnym stanowisku... Właśnie w 1969 roku odszedł na stanowisko inspektora oświaty nie bez żalu wszystkich pracowników Lic. im. R. Traugutta. Nie rozstał się jednak z nami na dobre. Ciągle „duchowo” jest z nami. I nie tylko. Kiedy tylko może, uczestniczy w naszych radościach, wspiera nas w sytuacjach trudnych, po prostu żyje i pracuje dalej z nami. Wyrósł w klimacie Traugutta, gdy był jeszcze uczniem tej szkoły i nic dziwnego, że przechowuje najszlachetniejsze tradycje tego zakładu naukowego. Dobre drzewo owoce dobre rodzi. I o dziwo, każdy nauczyciel, przychodzący do Lic. im. R. Traugutta, szybko wrasta w atmosferę życzliwości, solidnej pracy naukowej i ujmującej obyczajności.

Dodaj własny komentarz







Przepisz kod z obrazka:



Copyright© 2007 absolwent.traugutt.net