absolwent.traugutt.net - Portal absolwentów gimnazjum i liceum im. R. Traugutta
Witamy, dzisiaj jest niedziela, 25. lutego 2018.

Wspomnienie o profesorze Janie Sołdrowskim, dodał:

4 kwietnia 1985 r. minęła piętnasta rocznica śmierci profesora Jana Sołdrowskiego- polonisty , wychowawcy kilki pokoleń młodzieży miasta Częstochowy, katolickiego publicysty i działacza społecznego. Swoją wieloletnią pracą dla dobra Kościoła i diecezji częstochowskiej zasłużył na trwałą pamięć i wspomnienie.
Urodzony 31 lipca 1889 roku we wsi Wysokie w powiecie limanowskim, w biednej rodzinie chłopskiej, mimo trudnych warunków materialnych ukończył 4 klasy gimnazjum w Nowym Sączy jako wyróżniający się uczeń, utrzymując się samodzielnie z korepetycji. Dalszą naukę odbywał w szkołach zgromadzenia ojców jezuitów w Starej Wsi i Chyrowie (1904- 1913), gdzie uzyskał świadectwo dojrzałości. Tam również ukończył dwuletni kurs filozofii scholastycznej. W roku 1913 rozpoczął studia na wydziale filologicznym Uniwersytetu Jagiellońskiego, obierając cztery kierunki nauki: język polski wraz z historią literatury, filozofię, historię i literaturę klasyczną. Na skutek wydarzeń I wojny światowej, absolutorium osiągnął z opóźnienie, w roku 1921. Powołany bowiem do wojska austriackiego, nie chcąc- zgodnie ze swoimi przekonaniami- walczyć w armii zaborczej, przez pewien czas musiał się ukrywać; opuścił Kraków i otrzymał pracę sekretarza inspektoratu szkolnego w Biłgoraju(1917-1918). Przez rok był nauczycielem historii w gimnazjum w Radomsku. W 1919 został zatrudniony w Częstochowie w Prywatnej Męskiej Szkole Średniej Wincentego Szudejki, przekształconej 7 sierpnia 1929 roku w II Męskie Gimnazjum Państwowe im. Romualda Traugutta. Pracował tam jako polonista i prowadził bibliotekę szkolną aż do przeniesienia na emeryturę w roku 1952. Uczył również w innych szkołach miasta, jak Gimnazjum i Liceum SS. Nazaretanek czy „ Nauka i Praca”.
Prof. Jan Sołdrowski nie ograniczał swojej działalności do pracy pedagogicznej. Podjął współpracę z wydawanym i redagowanym przez Franciszka Dionizego Wilkoszewskiego lokalnym dziennikiem Goniec Częstochowski, zamieszczając w nim artykuły na tematy religijne, społeczno-polityczne oraz krajoznawcze. Z ramienia Polskiego Stronnictwa Chrześcijańskiej Demokracji został wybrany członkiem Rady Miejskiej, w której zasiadł w latach 1927-1929, wchodząc w skład jej „delegacji oświatowej”. Kandydował również na stanowisko prezydenta miasta.
Gorąca religijność, oddanie Kościołowi i odważne poglądy społeczne, obejmujące między innymi żądanie poprawy położenia ekonomicznego wsi oraz najuboższych warstw miejskich, a także wynikająca stąd krytyczna ocena istniejących stosunków, doprowadziły go do zbliżenia z pierwszym rządcą nowo erygowanej diecezji częstochowskiej. Biskup Teodor Kubina znalazł w Janie Sołdrowskim długoletniego i oddanego współpracownika w realizacji idei chrześcijańsko-społecznych. Przy poparciu ordynariusza, Jan Sołdrowski wystąpił z inicjatywą utworzenia w Częstochowie Chrześcijańskiego Uniwersytetu Robotniczego (1928-1929), stając na czele koła ChUR-u i pełniąc obowiązki jego prezesa. Wszedł również w skład zarządu Diecezjalnego Instytutu Akcji Katolickiej, piastując ponadto funkcję delegata do Naczelnej Rady Akcji Katolickiej.
Przez cały długi okres istnienia tygodnika Niedziela w latach 1926-1939 i od 1945 do jego zawieszenia w roku 1953, jako stały współpracownik publikował w nim liczne artykuły, będące wyrazem głębokiej troski o sprawy Kościoła, kraju i społeczeństwa.
W dziesiątą rocznicę odzyskania niepodległości po I wojnie światowej, w roku 1928, przedstawił propozycję zorganizowania w skali ogólnopolskiej powszechnego funduszu stypendialnego dla niezamożnej młodzieży szkolnej i akademickiej, ogłaszając już wcześniej na ten temat artykuły, m. in. w Gońcu Częstochowskim (O zorganizowaniu Banku Młodzieży Polskiej. O najważniejszej formie oszczędności w narodzie polskim) oraz w poświęconej temu zagadnieniu specjalnej jednodniówce, pt. Mądrość Życia (Częstochowa 1927).
Rozwijając na polskim gruncie w sposób pionierski jeden z czołowych kierunków współczesnej dydaktyki, z początkiem lat dwudziestych stał się inicjatorem i entuzjastą turystyki szkolnej. W r. 1926 wydał nakładem księgarni Tomasza Nagłowskiego w Częstochowie książeczkę pt. O wycieczkach szkolnych jako istotnej części nauczania języka polskiego, którą ówczesna krytyka uznała za nowatorską. Publikacja była ściśle związana z praktyką pedagogiczną autora cieszącego się dużą popularnością wśród uczniów, miłośnika zorganizowanego krajoznawstwa, łączonego w umiejętny sposób z lekturą wybranych utworów literatury pięknej. Swoje zasady w tym względzie prof. Sołdrowski starał się niezmiennie realizować aż do ostatnich chwil pracy z młodzieżą. Bardzo liczni, niekiedy sędziwi już, uczniowie profesora Sołdrowskiego, pamiętają do dzisiaj czytane przez niego podczas ognisk, wędrówek i na zdobytych szczytach wiersze Asnyka, Tetmajera czy Staffa, a najczęściej strofy szczególnie ulubionej Księgi Ubogich Kasprowicza:

Ludzie kochani, ludzie!
Gdybym tak mógł, jak nie mogę,
Oderwałbym od poziomów,
Na skalną pchnąłbym was drogę.
Pamiętają Hymn o zachodzie słońca Juliusza Słowackiego, fragmenty Wiatru od morza, usłyszane w Orłowie, na Rozewiu i w Gdyni, tajemniczą postać Smętka, wywołaną z mroków legendy przez Żeromskiego i Wańkowicza. Wspominają sceny z takich arcydzieł literatury narodowej, Wierna rzeka, Echa leśne, Popioły, kiedy jako młodzi turyści przemierzali z wycieczką szkolną Kielecczyznę.
Każda wycieczka na długo przed jej terminem była dokładnie rozplanowana i przygotowana przez prowadzącego, najważniejsze trasy i godne uwagi obiekty omówione z młodzieżą, aby nic istotnego nie zostało przeoczone przez zwiedzających. Indywidualne i rodzinne wycieczki oraz wakacyjne podróże zagraniczne profesora poszerzały skalę jego przeżyć i wzbogacały wiadomości. Swoje wrażenia bardzo obrazowo i sugestywnie przekazywał potem uczniom. Było tak szczególnie po powrocie z Rzymu, gdzie wędrował szlakiem „Quo vadis” i historii chrześcijaństwa, czy po przemierzeniu Alp Szwajcarskich.
Profesor propagował jednocześnie związaną z krajoznawstwem fotografikę, opiekując się założonym przez siebie gimnazjalnym kółkiem amatorów-fotografów; miało ono własny sprzęt, laboratorium i archiwum, prowadziło obsługę imprez szkolnych i wycieczek. Od roku 1932 profesor Jan Sołdrowski działał w zarządzie i sekcji krajoznawczej częstochowskiego Towarzystwa Popierania Kultury Regionalnej. Był współtwórcą i niezwykle aktywnym członkiem oddziału Polskiego Towarzystwa Krajoznawczego, pracując w nim jeszcze przez szereg lat po wojnie.
W 1939 roku stracił jednego z synów podczas przekraczania granicy wojennej w Przemyślu. Okres okupacji spędził w Częstochowie: zatrudniony w biurze Rady Głównej Opiekuńczej, prowadził jednocześnie zajęcia na tajnych „kompletach” uczniowski w zakresie szkoły średniej oraz oddawał się badaniom literackim. W roku 1945 powrócił do pracy w Gimnazjum i Liceum im. Romualda Traugutta. Przystąpił do Związku Bibliotekarzy i Archiwistów Polskich, stając się współzałożycielem jego częstochowskiego oddziału. Był również członkiem zarządu „Caritas”, do czasu przejęcia tej instytucji przez państwo w roku 1950. Zawieszony w czynnościach nauczycielskich (1952), został przedwcześnie przeniesiony na emeryturę.
Po odejściu ze szkoły pracował jako pomocnik bibliotekarza w klasztorze jasnogórskim (1952-1953) i uczył języka łacińskiego w Niższym Seminarium Duchownym w Częstochowie(1952-1955). Pełnił również obowiązki profesora juwentu ojców paulinów na Jasnej Górze (1959-1961) i tłumacza w Sądzie Biskupim. Były to lata szczególnie dla niego trudne, zarówno pod względem osobistym (uwięzienie dwu synów, później zrehabilitowanych), jak i z powodu niedostatków materialnych.
Przez całe życie, nawet w najmniej odpowiednich warunkach, Jan Sołdrowski starał się kontynuować lekturę i prace literackie, zgodnie z kierunkami swoich rozległych zainteresowań. Zgromadził znaczny księgozbiór, obejmujący kilka tysięcy tytułów z zakresu literatury pięknej i nauki o literaturze, teologii, filozofii, historii i krajoznawstwa. Z planowanego dzieła Czternastu wielkich twórców literatury polskiej a Chrystus, mającego w zamierzeniu objąć sylwetki: Kochanowskiego, Skargi, Mickiewicza, Słowackiego, Krasińskiego, Norwida, Asnyka, Prusa, Sienkiewicza, Wyspiańskiego, Kasprowicza, Żeromskiego, Reymonta, Rostworowskiego, zdążył opracować w całości sześć części, dalsze pozostały we fragmentach. Syntetyczny wyciąg z pracy o Norwidzie ukazał się pośmiertnie (Mój Norwid- Niedziela 1981 R.25, nr15:13 IX), reszta pozostała w rękopisach, między innymi także wysoko oceniona przez ks. bpa T.Kubinę Propedeutyka filozofii wieczystej.
Profesor Jan Sołdrowski był wzorowym mężem i ojcem. Swoim najbliższym w chwilach dobrych i złych bardzo często powtarzał: „Szukajcie najpierw Królestwa Bożego i sprawiedliwości jego, a wszystko inne będzie wam przydane”. Przykładał też dużą wagę do codziennej lektury religijnej. Zawsze pełen optymizmu i wewnętrznego ciepła, wielkiej dobroci i pomysłowością, o wszechstronnych, renesansowych zainteresowaniach, niezwykłej pracowitości, najwyżej stawiał nakazy Dekalogu, prawdy Ewangelii, wartości niematerialne i humanistyczne. Promieniował głęboką wiarą i niemal franciszkańską prostotą. Dużo się modlił i dawał przykład gorliwej pobożności. Żywił ogromny kult dla Matki Bożej, której ze szczególną miłością służył przez całe życie (od roku 1901 należał do Sodalicji Mariańskiej).
W czerwcu 1969 roku Jan Sołdrowski został odznaczony orderem papieskim „Pro Ecclesia et Pontifice”, który został wręczony już poważnie choremu Profesorowi przez księdza biskupa ordynariusza częstochowskiego, dra Stefana Barełę. Zmarł 4 kwietnia 1970 roku i został pochowany w grobie rodzinnym na cmentarzu św. Rocha w Częstochowie. Na płycie widnieje napis : „Zmartwychwstaniemy!”

Dodaj własny komentarz







Przepisz kod z obrazka:



Copyright© 2007 absolwent.traugutt.net