absolwent.traugutt.net - Portal absolwentów gimnazjum i liceum im. R. Traugutta
Witamy, dzisiaj jest sobota, 23. października 2021.

Niezwykłe losy Romana Gronowskiego, dodał: Cieślak Aleksander

W częstochowskim Życiu z dnia 31 lipca 2008 roku ukazał się tekst pióra Aleksandra Cieślaka dotyczący niezwykłych losów absolwenta Gimnazjum im. R. Traugutta Romana Gronowskiego.
a oto tekst w wersji elektronicznej.

Jest to postać niezwykła. Był kapitanem wojsk polskich, działaczem społecznym , następnie emigrantem i wydawcą „ Tygodnika Polskiego ” ( wcześniej ukazywał się jako „ Tygodnik Katolicki” ), aktor i śpiewak.
Urodził się 31 stycznia 1913 roku ( podana data widnieje w księgach wieczystych Urzędu miasta w Grodzisku Mazowieckim ) w Jordanowicach koło Grodziska Mazowieckiego jako Roman Talarek. Jego rodzicami byli Helena z domu Grentz i Leopold Talarek. Matka była szwaczką, która zbierała literaturę, ojciec był piekarzem. W swoich wspomnieniach Roman Gronowski pisze : „ nauczyłem się niesamowicie wcześniej czytać. Jako ośmio –dziewięcioletni szczeniak połykałem książki. Z uchem czujnie nastawionym w stronę drzwi, z nosem utkwionym w szufladzie matczynej komody, połykało się wielkimi haustami literaturę od „ Hrabiego Monte Christo ” aż po „ Ogniem i mieczem ”. „. Początkowo mieszkali na Rynku Wieluńskim. Zawsze w każdą niedzielę wspólnie całą rodziną udawali się na msze święta do częstochowskiej katedry. We wrześniu 1923 roku podjął naukę w Gimnazjum im. R. Traugutta. Od samego początku był uczniem pilnym, choć na świadectwie ukończenia szkoły w większości wystawione są oceny dostateczne. Na końcowe oceny miała wpływ sytuacja rodzinna. Gdy miał piętnaście lat zmarł ojciec, a w wieku dwudziestu lat matka. W tym czasie mieszkał w bursie Towarzystwa Dobroczynności przy ulicy Dąbrowskiego. Świadectwo ukończenia otrzymał 31 maja 1932 roku. Po ukończeniu gimnazjum pełnił służbę wojskową w 21 pułku piechoty. W roku 1933 ukończył podchorążówkę rezerwy w Zambrowie, a dwa lata później w 1935 Szkołę Podchorążych Piechoty w Ostrowie Mazowieckiem Po jej ukończeniu otrzymał przydział do 10 pułku piechoty w Łowiczu. Tuż przed wybuchem wojny w marcu 1939 został mianowany na stopień porucznika. W lipcu został skierowany do Korpusu Ochrony Pogranicza. We wrześniu 1939 walczył z tą jednostką w rejonie Zwardonia – Milówki – Węgierskiej Górki – Żywca. W tym czasie dowodził I plutonem 2 kompanii strzeleckiej. Po zajęciu przez Niemców Żywca ewakuował się wraz z tymczasowym dowodem osobistym jako Marek Byskowski ( nazwisko sołtysa wsi Lipowa ) do Warszawy. W stolicy w 1941 podjął na tajnych kompletach studia na wydziale politycznym w Szkole Nauk Politycznych. Następnie studiował także na wydziale nauk ekonomicznych i prawnych Wolnej Wszechnicy Polskiej. Oprócz intensywnej nauki prowadził działalność konspiracyjną ( znany był pod pseudonimami : „ Marek”, „ Urwis ” i „ Gronowski ” – stąd przyjął potem to nazwisko ), brał lekcje śpiewu u profesor Parczewskiej.
W działalności konspiracyjnej początkowo należał do Związku Walki Zbrojnej, od lutego 1940 aż do wybuchu Powstania Warszawskiego walczył w strukturach Armii Krajowej. Należał do komórki wywiadu Komendy Warszawskiego Okręgu AK na terenie Ochoty. Tam pełnił równocześnie obowiązki oficera informacyjnego obwodu Ochota. Mianowany został na stopień kapitana. Po upadku Powstania Warszawskiego dostał się do niewoli w Stalagu XB Sandbostel ( barak 54 ) i otrzymał numer ewidencyjny 224631. 10 kwietnia 1945 ewakuowano obóz. 21 kwietnia jeńcy dotarli do przedmieść Lubeki. Następnie zostali przetransportowani do Ulsburga. Jesienią 1945 przedostał się do Belgii, gdzie rozpoczął studia w Ośrodku Studiów polskich. Od państwa belgijskiego otrzymał stypendium w wysokości 2000 franków. W czasie studiów był w wyjątkowy sposób zaangażowany w pracę społeczną, i tak był wiceprezesem Bratniej Pomocy Studentów Polskich w Belgii, członkiem Komitetu Organizacyjnego belgijskiego Koła AK. Pracy społecznej poświęcał zbyt dużo czasu, dlatego chcąc pogodzić ją z nauką , przeniósł się na wieczorowe wykłady do Instytutu Dziennikarskiego. W następnym roku z trudem studiował na obu uczelniach. Wreszcie w marcu 1947 jako uczestnik pierwszego zjazdu byłych żołnierzy AK wyjechał do Londynu. Po powrocie do Belgii prowadził referat osiedleńczy w Związku Polskiego uchodźctwa Wojennego. W tym czasie 8 listopada 1947 w kościele Św. Augusta w Brukseli zawarł związek małżeński z Irena Otto. W następnych miesiącach prowadził Klub polski w Brukseli. Ze względu na niemożliwość znalezienia pracy w charakterze dziennikarza podjął kurs stolarstwa. Oczekiwał początkowo, że kurs będzie przydatny do pracy w Brazylii bądź w Kanadzie. W oczekiwaniu na wyjazd zaangażował się w pracę w służbie Wojskowej Komórki Krajowej Sztabu Głównego. Ostatecznie 18 września 1950 wraz z zona opuścili Europę na włoskim statku „ Liguria” i popłynęli do Australii. Tutaj zostali skierowani do obozu emigrantów w Bonegilli. W maju przenieśli się do Sydney. W mieście tym zaczął pracować w tartaku, natomiast żona w szpitalu. Wkrótce jednak z pomocą Konsula RP w Sydney Dunina – Karwickiego objął stanowisko redaktora w polonijnym tygodniku „ Wiadomości Polskie ”. Ich wspólnie redagowany pierwszy numer ukazał się 7 lutego 1954 roku. Jednak współpraca szybko się zakończyła. Gronowski podjął działalność w Polskim Kole Kulturalno – Artystycznym w Sydney. W roku 1955 powstał zespól teatralny, którym kierował Leopold Muszkat. Gronowski Roman okazało się, że jest świetnym aktorem. Zagrał w kilkunastu spektaklach, między innymi Chopina w „ Lato w Nohant ”, Stańczyka w „ Weselu ” i wielu innych. Na przełomie grudnia i stycznia 1957 / 58 roku wystąpił na Festiwalu Teatralnym w Nowej Zelandii. Jednak zmiana miejsca zamieszkania, czyli przeprowadzka do Melbourne pokrzyżowała te plany. W listopadzie 1960 został mianowany na współredaktora „ Tygodnika Katolickiego ”.W tym czasie jego żona Irena wyjechała na dwa lata do Europy, po powrocie mieszkała jeszcze dwa lata w Melbourne i ostatecznie wyjechała do Wielkiej Brytanii, nie wracając już nigdy do Australii. Roman Gronowski został sam. Współredagowany tygodnik zmienił nazwę na świecką czyli na ” Tygodnik Polski ”.
W maju 1966 Gronowski odbył pierwszą podróż do Europy od czasu zakończenia wojny. Jako delegat Australii reprezentował ten kraj w Światowym Zjeździe Polski Walczącej w Londynie. Następnie podczas pobytu w Paryżu został zaproszony na spotkanie przez Jerzego Giedrojcia. Po powrocie do Melbourne zaczęły się pierwsze poważne kłopoty zdrowotne. W odstępie krótkiego czasu z 5 na 6 lipca nastąpiły dwa ataki serca.
Po wyjściu ze szpitala zajął się dalszym redagowaniem „ Tygodnika Polskiego”, starał się nadać mu charakter niepodległościowy. W szybkim czasie wzrosła poczytność tego pisma, wobec tego zaczęto dodrukowywać dodatki m.in. „ Polak w Adelajdzie ” czy „ Margines ”.
W tym czasie planował powrót do Europy, a konkretnie do Londynu, jednak zdrowie pokrzyżowało mu te plany. Efektem kłopotów zdrowotnych był niedowład prawej nogi. Zaczął chodzić wolno przy pomocy laski. Plany powrotu do Europy uważał wciąż za realne. W sierpniu 1971 roku wysłał list do Monachium do redakcji Radia Wolna Europa z zapytaniem o zatrudnienie go w niej. Jan Nowak Jeziorański odpisał natychmiast zapraszając do Monachium do pracy. Rozważając decyzję co do dalszych swoich losów przygotowywał wraz z redakcją obchody dwudziestolecia ukazywania się „ Tygodnika ”. Zamiary te przerwał kolejny atak serca 12 lipca 1974 roku. Ataku tego nie przeżył. Pochowany został 19 lipca 1974 roku na Melbourne General Cemetery w dzielnicy North Carlton.

Biogram napisał Cieślak Aleksander na podstawie książki „ Listy z Australii Romana Gronowskiego” autorstwa Bogumiły Żongłłowicz.

Dodaj własny komentarz







Przepisz kod z obrazka:



Copyright© 2007 absolwent.traugutt.net