absolwent.traugutt.net - Portal absolwentów gimnazjum i liceum im. R. Traugutta
Witamy, dzisiaj jest niedziela, 21. stycznia 2018.

Sołdrowski Jan, dodał: Cieślak Aleksander,

Urodził się 31 lipca 1889 roku we wsi Wysokie w powiecie limanowskim. Szkołę powszechną ukończył w Limanowie, a gimnazjum w Nowym Sączu. Studia na Uniwersytecie jageillońskim - z przerwami w czasie I wojny światowej - ukończył w 1925 roku. W tym czasie utrzymywał się z własnej pracy. W latach 1916-1918 był sekretarzem Inspektoratu Szkolnego w okręgu Zamość. Tam organizował pierwsze szkoły elementarne po ustąpieniu armii carskiej. Od 1918 roku pracował jako nauczyciel w Gimnazjum Prywatnym im. S. Niemca w Radomsku, skąd przeniósł się do Częstochowy. Tu, w 1921 roku, otrzymał etat w II Gimnazjum Państwowym im. R. Traugutta. Nauczycielem tej szkoły był do wybuchu II wojny światowej. W czasie okupacji przez jeden rok przebywał w Przemyślu i Stanisławowie. Kiedy Rosjanie zajmują te ziemie, wrócił do Częstochowy i po odbyciu kursów księgarskich, pracował jako kasjer w Polskim Komitecie Opiekuńczym. Równocześnie prowadził tajne nauczanie, obsługując jako polonista 4 gimnazja częstochowskie. Po wyzwoleniu, za aktywną pracę w tajnym nauczaniu Komisja Kuratorium policzyła Mu te lata podwójnie.Od 1945 roku wrócił do pracy w Traugucie. Odbył w tym czasie studia bibliotekoznawcze, co pozwoliło Mu zorganizować i prowadzić przez 15 lat bibliotekę szkolną. Był w szkole także opiekunem ciemni fotograficznej, a jednocześnie z wyjątkowym umiłowaniem organizował i prowadził wycieczki szkolne po całej Polsce. Stał się fachowcem w tej dziedzinie i w efekcie napisał książkę na ten temat. Od 1950 roku pracował równolegle jako sekretarz "Caritas", spełniając życzenie ówczesnego Wojewody Kieleckiego. Ze szczególnym sentymentem wspominał lata 1947/1948, kiedy był wychowawcą i opiekunem klasy wojskowej oficerów, którzy przeszli szlak bojowy przez Lenino, Kołobrzeg i Berlin. Odszedł na emeryturę w 1952 roku.
Zmarł 4 kwietnia 1970 roku.

Kołodziejski Janusz

SOŁDROWSKI JAN (1889- 1970)- pedagog, bibliofil. Krajoznawca, członek Rady Miasta Częstochowa, nauczyciel tajnego nauczania, sekretarz Caritas w Częstochowie, wykładowca języka polskiego w II Gimnazjum Państwowym im R. Traugutta w Częstochowie; sekretarz Inspektoratu Szkolnego na Zamojszczyźnie. Urodził się 31 lipca w miejscowości Wysokie koło Limanowej. Był synem Tomasza- rolnika- i jego drugiej żony z Cabałów. Okres dzieciństwa i młodości Sołdrowski spędził wśród wzgórz Beskidu Sądeckiego, tam też rozpoczął edukację (1896) w szkole początkowej pobliskiej Limanowej. Po jej ukończeniu w 1900 naukę kontynuował w nowosądeckim gimnazjum. Po roku zdecydował się jednak na wstąpienie do Sodalicji Mariańskiej. Edukację na poziomie gimnazjalnym zakończył na czwartym roku. Powodem była decyzja o wstąpieniu do nowicjatu tegoż zakonu. Dalszą naukę kontynuował w szkołach tego zgromadzenia kolejno: w Starej Wsi (1904-1908), w Chyrowie (1908-1911), gdzie uzyskał świadectwo dojrzałości. Potem w latach 1911-1913 uczęszczał na kurs filozofii scholastycznej. Równocześnie z jego ukończeniem zrezygnował jednak ze stanu zakonnego. W 1913 roku Sołdrowski podjął studia na Wydziale Filozoficznym Uniwersytetu Jagiellońskiego na kierunkach: język polski wraz z historią literatury, filozofia, historia i literatura klasyczna. Z różnych powodów okres studiów z przerwami trwał do 1921 roku. W tym czasie (1917-1918) wyjechał do Biłgoraja, gdzie objął posadę sekretarza w tamtejszym inspektoracie szkolnym, a jesienią 1918 przeniósł się do Radomska, gdzie na jeden rok zatrudnił się w Gimnazjum Prywatnym im. S. Niemca. W 1920 roku Sołdrowski przeniósł się do Częstochowy, gdzie 29 kwietnia następnego roku uzyskał absolutorium na UJ. Z nowym rokiem szkolnym został przyjęty II Męskiego Gimnazjum Państwowego im. R. Traugutta na etap polonisty i bibliotekarza szkolnego, na którym pozostał do 1952 roku, tzn. do przejścia na emeryturę, wyłączając przerwy w okresie hitlerowskiej okupacji. Tu też zaangażował się w działalność krajoznawczo- fotograficzną. Wkrótce został opiekunem uczniowskiego kółka fotograficznego i stał się wielkim pasjonatem turystyki szkolnej. Odtąd programowane wycieczki szkolne, zorganizowane ze swoją młodzieżą, łączył z fotografią dokumentującą walory krajoznawczo- widokowe odwiedzanych zakątków. Niezwykle ciekawe sprawozdania z odbytych wycieczek Sołdrowski zamieszczał zarówno w gazetach uczniowskich: „Świat Szkolny”, „Sztubak”, jak i w „Gońcu Częstochowskim” i tygodniku „Niedziela”. Lata doświadczeń zebranych podczas wakacyjnych wędrówek po kraju zaowocowały opublikowaniem rozprawki jego autorstwa „O wycieczkach szkolnych jako istotnej części nauczania języka polskiego” (1926). Niezależnie od pracy pedagogicznej i wychowawczej Sołdrowski zaangażował się również w działalność polityczną z bliską mu ideowo Chrześcijańską Demokracją., startując z jej listy wyborczej do Rady Miasta Częstochowy. W 1927 został wybrany radnym na lata 1927-28. Był również inicjatorem utworzenia w Częstochowie Chrześcijańskiego Uniwersytetu Robotniczego (1928-29). W X rocznicę odzyskania przez Polskę niepodległości na łamach „Gońca Częstochowskiego” zainicjował akcję zorganizowania powszechnego funduszu stypendialnego dla niezamożnej młodzieży szkolnej i akademickiej. W 1935 został powołany w Częstochowie Oddział Polskiego Towarzystwa Tatrzańskiego, a przy nim Sądu Honorowego, w którym znalazł się również Sołdrowski jako członek. Wybuch II wojny światowej, następnie hitlerowska okupacja zadecydowały o wyjeździe Sołdrowskiego do Przemyśla i Stanisławowa. Po rocznej nieobecności wrócił do nadwarciańskiego grodu, gdzie ukończył kursy księgarskie i podjął pracę jako kasjer w Polskim Komitecie Opiekuńczym. Zaangażował się również w konspiracyjną działalność tajnego nauczania w czterech częstochowskich gimnazjach, w których wykładał język polski. Po zakończeniu II wojny światowej (1945) Sołdrowski wrócił do pracy pedagogicznej w II Liceum Ogólnokształcącym im. R. Traugutta, w którym pracował jako wykładowca języka polskiego i bibliotekarz szkolny, w ten sposób łącząc dwie pasje. Nie zaprzestał organizowania wycieczek szkolnych po całej Polsce. Jego pasja turystyczna i osiągane efekty zaowocowały podczas zebrania organizacyjnego (7 VI 1947) Polskiego Towarzystwa Krajoznawczego w Częstochowie. Wówczas reaktywowano oddział i do nowo wybranego zarządu wszedł również Sołdrowski. W tym samym roku był również współzałożycielem częstochowskiego oddziału Związku Bibliotekarzy i Archiwistów Polskich, a w 1950r. został także powołany na sekretarza częstochowskiego Caritasu.
W 1952r. Sołdrowski zmuszony był przejść na emeryturę, co ni przeszkodziło mu w utrzymywaniu stałego kontaktu z tygodnikiem „Niedziela”, w którym nadal zamieszczał artykułu o tematyce literackiej i religijnej. Przed dwa lata (1952-53) zatrudniony był również jako pomocnik księgarza bibliotece klasztornej na Jasnej Górze. Ponadto w 1. 1952-53 wykładał język łaciński w Niższym Seminarium Duchownym Diecezji Częstochowskiej. Sołdrowski posiadał wyjątkową zdolność do przyswajania sobie języków obcych, co pozwoliło na dobre opanowanie łaciny i greki, biegle władał również językiem: angielskim, francuskim, niemieckim i rosyjskim. W celu większego zainteresowania młodzieży czytaniem Dantego potrafił sam nauczyć się również języka włoskiego.
Sołdrowski zmarł 4 IV 1970r., a jego ciało zostało pochowane w rodzinnym grobowcu na miejscowym cmentarzu św. Rocha. W małżeństwie z Heleną Pustułkówną- nauczycielką szkoły kolejowej w Częstochowie, urodziło się sześcioro dzieci, tj. Maria- filolog polski- późniejsza Żmigrodzka, Stanisław- inżynier, Jan- księgowy, Andrzej- inżynier; dwoje zmarło przedwcześnie: Jacek w 1929 i Jerzy w 1939- tragicznie, podczas przymusowego przekraczania granicy. Zmarły był odznaczony (1969) orderem papieskim „Pro Eccelesia et Pontitice”.

Ewa i Mirosław Zwolińscy

Wspominając postać profesora Jana Sołdrowskiego nie mogę oprzeć się pokusie sięgnięcia do tytułu jednej z głośnych powieści Chestertona, której bohater pragnie żyć w sposób niekonwencjonalny, chłonąc urodę świata w całej jej świeżości. Profesor nie tylko swoje życie umiał niecodziennie ukształtować, ale entuzjazmem dla wszystkiego co piękne, jaki go zawsze cechował, potrafił natchnąć innych, budząc szlachetne myśli i dążenia. Wielu uczniów, dziś dorosłych już ludzi, zawdzięcza mu wyniesione z jego lekcji i wycieczek pogodę serca i szerokość prawdziwie humanistycznego spojrzenia na wszystko, co nas otacza i z czym się w nas samych spotykamy.
Urodzony w 1889 roku w podgórskiej wsi Wysokie w powiecie limanowskim, z wielkim trudem, dzięki własnym siłom i nieprzeciętnym zdolnościom zdobywał każdy rok nauki osiągając wreszcie cel swoich starań – studia na Uniwersytecie Jagiellońskim, które odbył z wojenną przerwą w latach 1913-1921. Studiował filologię polską, filologię klasyczną i filologię ścisłą słuchając wykładów Chrzanowskiego, Windakiewicza, Łosia, Nitscha i Rozwadowskiego, Konopczyńskiego i Sobieskiego, Morawskiego, Przychockiego, Sinki i Sternbacha, Heinricha, Kulczyńskiego, Pawlickiego i Rubczyńskiego.
Po krótkim okresie pracy w gimnazjum w Radomsku, przeniósł się w 1919 roku do Częstochowy obejmując posadę nauczyciela początkowo w prywatnej męskiej szkole średniej Wincentego Szudejki, a następnie w Gimnazjum Państwowym im. Romualda Traugutta utworzonym 7.VIII.1920 r. Przez połączenie szkół Zw. Zaw. Nauczycielstwa Szkół Średnich i Szudejki.
Krajoznawca i miłośnik turystyki, poznał całą niemal Polskę podczas wakacyjnych wędrówek, docierając nawet do odległych kresowych wsi i miasteczek. Szczególnie umiłował bliskie swym stronom rodzinnym Tatry, których widoki zawsze mu towarzyszyły- nawet jako fotografie kiedy już sam nie mógł ku ich szczytom jak dawniej wędrować.
Przez szereg lat współpracował z redakcją „Gońca Częstochowskiego” zamieszczając na jego łamach głównie artykuły o treści krajoznawczej, ale także nie cofając się przez śmiałą krytyką społeczną choć nie była ona bynajmniej mile widziana. W roku 1928 ( „Goniec Częstochowski” 1928 nr 66 ) pisali: „Robotnik, który zarabia 18 zł. Na tydzień za ciężką pracę, chłop co siedzi na 3 morgach piasku, taki nie ma sił i cierpliwości do słuchania wywodów o ideałach, o polityce, o kościele, o marszałku, on na to wszystko jest za biedny, jego nie stać na takie luksusowe politykowanie. Dajmy mu najpierw żyć po ludzku”.
Już w pierwszych latach pracy nauczycielskiej zajął się prof. Sołdrowski organizowaniem wycieczek szkolnych, traktowanych w sposób nowoczesny jako uzupełnienie nauczania i wychowania. Staranne przygotowanie trasy i celu wycieczki, połączenie zwiedzania z komentarzem historycznym i tekstem literackim mogło stanowić wzór jak prowadzić szkolną wycieczkę, by stała się źródłem trwałych wartości. Uczestnicy tych niezapomnianych wypraw zachowali na całe życie pamięć o wspólnie spędzonych chwilach i znajomość turystycznych obyczajów. Swoje doświadczenia zawarł profesor w książeczce „ O wycieczkach szkolnych jako istotnej części nauczania języka polskiego”, wydanej w 1926 roku i stanowiącej dzisiaj rzadkość antykwaryczną.
Okres okupacji hitlerowskiej, mimo ciężkich przejść związanych ze śmiercią syna i trudnej sytuacji materialnej, wypełnił prof. Sołdrowski wytężoną pracą na tajnych kompletach gimnazjalnych. Po wyzwoleniu jako jeden z pierwszych stanął do pracy w reaktywowanym Liceum i Gimnazjum im. Romualda Traugutta, kontynuując także swoją działalność krajoznawczą jako czynny członek PTK, a później – PTTK. Osobną kartę zapisał jako bibliotekarz, prowadząc przez wiele lat bibliotekę szkolną i stając się współzałożycielem koła ówczesnego Stowarzyszenia Bibliotekarzy i Archiwistów Polskich w Częstochowie. Zgromadził także znaczny księgozbiór prywatny, skatalogowany i uporządkowany rzeczowo zawierający m.in. wiele cennych opracowań historyczno-literackich.
Iście renesansowa bujność i wszechstronność zainteresowań i umiejętności profesora zasługuje na szczególną uwagę: wszystko chciał poznać, przeczytać, o wszystkim jeszcze czegoś nowego się dowiedzieć. Był wybornym nauczycielem nie tylko języka polskiego i literatury, ale wykładał z równą swobodą, języki starożytne: grecki i łaciński, które dobrze znał i w których czytał najtrudniejsze teksty. Posiadając już niezłą znajomość wielkich języków nowożytnych: angielskiego, francuskiego, niemieckiego i rosyjskiego, w późniejszych latach życia nauczył się sam języka włoskiego, chcąc czytać Dantego w oryginale. Jego zbiory obejmowały steki wycinków prasowych i notatek na najróżniejsze tematy, do każdej książki dołączony był zeszyt z glosami powstałymi podczas lektury. Pozostawił w rękopisie szereg studiów i szkiców, głównie historyczno-literackich, ale także i na inne tematy.
Dawni uczniowie, spotykaliśmy niekiedy Profesora, jak z wypełnionym książkami nieodłącznym „ chlebaczkiem ” turystycznym, przewieszonym przez ramię, wędrował zamyślony ulicami miasta zatrzymując się przed wystawami księgarń. Rozmowy z nim były zawsze pełne optymizmu i pogody, miały w sobie coś z beztroskich szkolnych czasów.
Aż dowiedzieliśmy się, że nie zobaczymy już mądrego, miłego pana w okularach, który w „chlebaczku” nosił zawsze ze sobą to, co było mu najbliższe i najpotrzebniejsze, jak chleb powszedni: np. „Łąkę” Leśmiana, „Wojnę peloponeską” Tucydydesa, ale i najnowsze studium z zakresu astronautyki. Obcując stale z wielkimi twórcami przeszłości, mistrzami swoich młodych lat, pragnął gorąco jak najwięcej wiedzieć o dniu dzisiejszym.

Zbigniew Żmigrodzki


( Fragment biogramu )
Sołdrowski Jan (1889-1970), kat. działacz społ., pedagog. Ur. 31 VII 1889 we wsi Wysokie (dawn. pow. limanowski) w ubogiej rodzinie chłopskiej. Po ukończeniu szkoły elementarnej w Limanowej podjął naukę w gimn. nowosądeckim, które ukończył z wyróżnieniem (1904).
Następnie, wstąpiwszy do nowicjatu o. Jezuitów, uczęszczał do ich szkół zakonnych w Starej Wsi (1908-11) i w Chyrowie (1911-13), uzyskując tamże świadectwo dojrzałości. Za zgodą władz kośc. powrócił do życia świeckiego i rozpoczął studia na Wydz. Filoz. Uniw. Jag., które ukończył w 1921. Z profesorów, którzy wywarli nań największy wpływ, zwykł przywoływać nazwiska Ignacego Chrzanowskiego, ks. Stefana Pawlickiego, Witolda Rubczyńskiego i Władysława Konopczyńskiego. Pracę zawod. rozpoczął jako nauczyciel historii w gimn. w Radomsku, skąd w 1919 przeniósł się do pobliskiej Częstochowy, gdzie podjął pracę w pryw. męskiej szkole śred. Wincentego Szudejki, przekształconej późn.
w II Męskie Gimn. Państ. im. Romualda Traugutta. Pracował tu jako nauczyciel j. pol.
i bibliotekarz do przedwczesnego przymusowego przeniesienia na emeryturę w 1952 ze względu na przekonania polit. Po odejściu ze szkolnictwa państ. zatrudnił się jako pomocnik bibliotekarza w klasztorze jasnogórskim (1952-53) i wykładowca j. łac. W Małym Sem. Duch. Diec. Częstoch. (1952-55). Współpracował z redakcją „Gońca Częstochowskiego”
i z tygodnikiem katolickim „Niedziela”, publikując na ich łamach artykuły na tematy religijne
i społeczno-polityczne. Jego publicystyka była wyrazem głębokiej troski o sprawy Kościoła, Ojczyzny i narodu. Zabiegał m.in. o poprawę położenia ekon. wsi oraz robotników.
W 1928 wystąpił z inicjatywą powołania Banku Młodzieży, tj. ogólnopol. Funduszu stypendialnego dla niezamożnej młodzieży szkol. i akad. Po erygowaniu w 1925 diec. Częstoch. i .............

Słownik Biograficzny Katolicyzmu Społecznego w Polsce. Lublin 1995


Sołdrowski Jan (1889-1970), pedagog, polonista, bibliotekarz. Ur. 31 VII we wsi Wysokie (pow. limanowski) w rodzinie chłopskiej. Nauki pobierał w szkole elementarnej w Limanowej, a następnie w gimn. w Nowym Sączu, utrzymując się głównie z udzielanych korepetycji. Po ukończeniu gimn. (1904) wstąpił do nowicjatu OO. Jezuitów, uczęszczając do ich szkół zakonnych w Starej Wsi (1908-1911) i w Chyrowie (1911-1913), gdzie uzyskał świadectwo dojrzałości. Za zgodą władz kościelnych powrócił wkrótce do życia świeckiego i rozpoczął studia (1913) na Wydz. Filoz. UJ (uczęszczał na wykłady z zakresu filol. Polskiej, filol. klas. i filozofii), które ukończył dopiero 29 IV 1921 r. na skutek przerw spowodowanych wojną. Spośród profesorów największy wpływ wywarli na niego: Ignacy Chrzanowski, Stefan Pawlicki, Witold Rubczyński i Władysław Konopczyński. Przez rok pracował S. Jako wykładowca historii w gimn. radomskim, skąd w 1919 r. przeniósł się do Częstochowy, aby podjąć pracę w pryw. męskiej szkole średniej Wincentego Szudejki, przekształconej ( 7 VIII 1920 r.) w II Męskie Gimn. Państw. im. Romualda Traugutta.
W szkole tej pracował jako polonista i bibliotekarz do 1952 r., tj. do chwili zawieszenia w czynnościach nauczyciela ze względu na przekonania i przedwczesnego przeniesienia na emeryturę ( w czasie okupacji wykładał na tajnych kompletach). Po przymusowym odejściu ze szkolnictwa państwowego pracował jako pomocnik bibliotekarza w klasztorze jasnogórskim (1952 –1953) i wykładowca jęz. łacińskiego w Małym Seminarium Duch. Diec. Częstochowskiej (1952-1955). Przez wiele lat współpracował S. Z redakcją ,, Gońca Częstochowskiego” i z tygodnikiem religijnym ,,Niedziela”, zamieszczając na ich łamach art-y na tematy religijne i społeczno-polityczne oraz krajoznawcze. W 1926 r. nakładem księgarni Tomasza Nagłowskiego w Częstochowie opublikował książeczkę O wycieczkach szkolnych jako istotnej części nauczania jęz. polskiego, która wyrosła z jego doświadczeń jako miłośnika i organizatora turystyki szkolnej. W rękopisie pozostawił większą pracę pt. Czternastu wielkich twórców liter. Polskiej a Chrystus. Fragment jej poświęcony Norwidowi ukazał się pośmiertnie (,,Niedziela” 1981 nr 15). Był S. Aktywnym członkiem Polskiego Stronnictwa Chrześcijańskiej Demokracji i z jej ramienia zasiadał w 1. 1927-1929 w Radzie Miejskiej (z listy Stronnictwa kandydował na prezydenta miasta). Jego postawa ideowa, kultura osobista i charakter budziły powszechny szacunek i uznanie. Był utalentowanym pedagogiem umiejącym budzić indywidualne zainteresowanie uczniów. Wielu z nich w przyszłości zajął odpowiednie stanowiska w nauce i bibliotekarstwie. Zm. 4 IV, w Częstochowie.

Autor Ireneusz DOBIECH Dodano: 2007-04-29 10:12

Profesor Jan SOŁDROWSKI uczył mnie biologii w latach 1948-49. Wówczas pamiętam przechodziłem "męki", przed wygłaszaniem przydzielonego mi referatu na zadany temat przed całą klasą. Było to nowum wprowadzone przez profesora. Ocenę wydawali uczniowie, koledzy delikwenta.
Autor Ireneusz DOBIECH Dodano: 2007-04-29 10:29

Profesor Sędzimir był wychowawcą naszej klasy przyrodniczej w 1948-49 r. W swoim królestwie, jakim była pracownia biologiczna, bardzo dobrze wyposażona, obarczał nas opiekowaniem się roślinkami i zachęcał nas do jej wzbogacania. Dlatego też, podczas jednej wycieczki rowerowej do lasu w Mirowie, gdy spotkaliśmy, jak nam się wydawało zaskrońca, pragnęliśmy go podarować profesorowi. "Wsadziłem" go do kierownicy roweru, przywiozłem do domu i w słoiku, następnego dnia dostarczyłem do pracowni. Profesor był przerażony, gdyż nie był to niegroźny zaskroniec a niebezpieczna żmija. Nie pamiętam, czy mój czyn spotkał się z aprobatą profesora, czy też potępieniem.
Autor Ireneusz DOBIECH Dodano: 2007-04-29 16:44

Drugim pedagogiem, którego działalność zasługuje na wielki szacunek i którego wspominam z wdzięcznością był prof. Jan SOŁDROWSKI. Organizował wyjazdy turystyczne i krajoznawcze, podczas których opisywał piękno naszego Kraju. Jedną taką wyprawę w Pieniny w 1948 lub 1949 roku szczególnie zapamiętałem. Mam z niej kilka zdjęć, które postaram się udostępnić w Portalu.
Autor Ireneusz DOBIECH Dodano: 2007-04-29 17:41

Przepraszam. Pomyliłem nazwisko prof. Jana SOŁDROWSKIEGO z prof. Janem SĘDZIMIREM, który był wychowawcą naszej klasy i uczył nas biologii. Jednak w spisie nauczycieli nie znalazłem jego nazwiska.
Autor Zbigniew Żmigrodzki Dodano: 2007-10-29 12:46

Nic mi nie wiadomo,a jestem zięciem profesora,jakoby szczególnie wspominał lata 1947/48.Natomiast należało napisać,że usunięto go na przedwczesną emeryturę z przyczyn politycznych . Czyżby Autorzy biogramów chronili w ten sposób "Polskę Ludową"? Nieładnie!
Cieślak Aleksander Dodano: 2007-10-29 17:31

Informacje czerpiemy z tego co jest dostępne w archiwum szkolnym. I to jest zamieszczane. Na pewno nie ma tu żadnych intencji światopoglądowych i politycznych. Proszę o ewentualne dodanie faktów pominiętych w obu biogramach. Pozdrawiam.
Autor: R.A. Bankiewicz Dodano: 2009-03-04 21:03

NIE BYLEM BEZPOSREDNIO UCZNIEM PROF. SOLDROWSKIEGO, ALE BYLEM NA KILKU WYCIECZKACH SZKOLNYCH POD JEGO /tak !/ PRZEWODEM.
BYLY TO PLENEROWE LEKCJE KRAJOZNAWSTWA I PRZYRODOZNAWSTWA, ORAZ POLSKOSCI I PATRIOTYZMU.
A W TLE POEZJA I LITERATURA ZWIAZANE ZE ZWIEDZANYM OBSZAREM !
online Dodano: 2010-05-19 00:35

bardzo ciekawe, dzieki
j.pawlikowski Dodano: 2011-09-21 14:43

Jan Sołdrowski jest pochowany na cm. św. Rocha
Dodaj własny komentarz







Przepisz kod z obrazka:



Copyright© 2007 absolwent.traugutt.net